Rozmowy

3 lutego Ewa Wycichowska, dyrektorka Polskiego Teatru Tańca, otrzymała z rąk prezydenta Lecha Kaczyńskiego nominację na profesora sztuk muzycznych. Z tej okazji “Głos Wielkopolski” przeprowadził wywiad z choreografką:
“Byłam dumna, bo nareszcie ktoś dostrzegł, że taniec jest tak samo ważną dziedziną sztuki jak muzyka czy teatr, w których to obszarach od dawna przyznawane są tytuły profesorskie. Niestety, przede mną kolejne wyzwanie. Chciałabym, aby następni profesorowe otrzymywali tytuł profesor sztuki tańca. Dzięki temu, że mogę już promować nie tylko doktorów, ale opiekować się habilitacjami, istnieje szansa na zmianę. Cóż, w nauce potrzeba czasu, a taniec jest tu i teraz, jest sztuką ulotną. Ta ulotność jest atrakcją dla twórcy, a zarazem przeszkodą dla naukowca. Bardzo trudno znaleźć narzędzia do opisu czegoś, co jest niewerbalne. (…) Naukowe odkrywanie tańca dzieje się na naszych oczach. Mam nadzieję, że wkrótce pojawią się ciekawe publikacje, osobowości twórcze… Ktoś powiedział, że żadna wiedza nie jest pewna. Pewny jest proces. Człowiek wykształcony w sztuce tańca to ten, który nauczył się uczyć, ma możliwości adaptacyjne, jest otwarty na zmianę. Chociaż, jak powiedział Kleist w swoich listach: Ideał jest nieosiągalny. A my tu, na ziemi, możemy marzyć tylko o Absolucie.
Całość wywiadu - w wortalu e-teatr.pl
Zobacz też: Ewa Wycichowska bloguje
luty 9th, 2010
Bardzo trudno słowami opowiedzieć o nowym pomyśle. Sam spektakl będzie pewną próbą odkrywania kobiecości. A zaczęło się od fascynacji antykiem – jego doskonałością, harmonią i współczesnością, odartą z klasycznych pojęć piękna, dobra, pełną fizyczności. Kiedy zastanawiałem się jak połączyć te sprzeczności przyszło mi do głowy zderzenie subtelnej kobiecości z bardzo mocnym, emocjonalnym, fizycznym ruchem…
Z Ryszardem Kalinowskim, choreografem najnowszego spektaklu Lubelskiego Teatru Tańca Endo rozmawia Gabriela Żuk.
Czytaj dalej... marzec 19th, 2009
Lata dziewięćdziesiąte wspominam z rozrzewnieniem – z jednej strony, to nie był łatwy okres, z drugiej – w pewnym sensie było łatwiej… Nie było możliwości ciągłej edukacji, nikt na początku czy w połowie lat 90. nie marzył, by wyjechać gdzieś na studia taneczne… Teraz jest nowe pokolenie tancerzy – które wyjeżdża z Polski już wiele potrafiąc, podejmuje studia na Zachodzie i często tutaj wraca. Kiedyś było to praktycznie niemożliwe, może trafiały się z rzadka takie jednostki, ale generalnie ludzie uczyli się w Polsce od mistrzów – albo takich, którzy tutaj byli, albo tych, którzy przyjeżdżali. Pod tym względem było ciężej, nie było też różnych udogodnień – portali internetowych [śmiech]… Z drugiej strony był taki „dobry duch” - to było zaraz po przemianach politycznych, wszystkim wydawało się, że taniec to coś nowego, ważnego, wartościowego… Na tej fali zmian społecznych po prostu dobrze się to robiło – ludzie walili na spektakle, zawsze był „full” na widowni.
O historii i tożsamości trójmiejskiego tańca oraz jego najnowszej generacji, polskich festiwalach i nie tylko z Joanną Czajkowską - współzałożycielką, tancerką i choreografką Teatru Okazjonalnego z Sopotu - rozmawia Anna Królica .
Zapis fragmentów spotkania, które odbyło się 15 stycznia 2009 roku w klubokawiarni Mała Litera w Łodzi.
Czytaj dalej... luty 11th, 2009
Rok 2008 w polskim tańcu podsumowują krytycy: Katarzyna Gardzina, Julia Hoczyk, Anna Królica, Jadwiga Majewska, Witold Mrozek, Joanna Szymajda i Sandra Wilk. Wskazujemy najciekawsze: solo i spektakl, tancerza i tancerkę , choreografa/choreografkę, a także zagranicznego gościa na krajowej scenie. Staramy się również zastanowić nad skandalem, porażką, wydarzeniem i niespodzianką roku. Zapraszamy do lektury i noworocznej dyskusji
Czytaj dalej... styczeń 1st, 2009
Poprzednie